Urodziny dla dzieci Sosnowiec – Uniwersytet Rozwoju

Co roku, każdy rodzic ma ten sam problem. Chodzi oczywiście o zorganizowanie urodzin dla swojej pociechy. W dzisiejszych czasach sprawa ta nie jest tak prosta, jak mogłoby się wydawać. Trudno bowiem trafić w coraz bardziej wybredne gusta dzieci. Każde ma inne zainteresowania, dzięki temu sprawa na pozór prosta, staje się niezwykle skomplikowana i czasochłonna. W gazetach można znaleźć ogłoszenia typu urodziny dla dzieci Sosnowiec – Uniwersytet Rozwoju i już po krótkiej rozmowie telefonicznej, można stwierdzić, że będzie to przysłowiowy strzał w dziesiątkę. Oferują bowiem moc atrakcji dla pociech w różnym wieku. A atrakcje są tak urozmaicone, że na pewno każdy gość znajdzie coś, co go szczególnie zainteresuje. Warto więc rozważyć powyższą alternatywę, jeśli szuka się miejsca na zorganizowanie imprezy urodzinowej dla swojego dziecka. Będzie to niezapomniany i przede wszystkim radosny czas. A o to przecież chodzi. Dobra zabawa i mili goście to podstawa każdego przyjęcia. Nie tylko urodzinowego.

Szkoły językowe Bielsko Biała

Obecnie na rynku działa coraz więcej szkół językowych. Wiadomo, że szkoły językowe Bielsko-Biała oferują wysokiej klasy lekcje, ciekawe materiały dydaktyczne oraz mają do dyspozycji dobrych lektorów. Wysoka jakość nauczania na pewno ma znaczenie. Pracownicy firm chętnie wynajmują lektorów i uczą się języków obcych w domu. Czasami lektorzy są zapraszani do firm i podczas pracy uczą pracowników lub dyrektorów języków angielskiego, niemieckiego, włoskiego lub hiszpańskiego. Piękno języków jest ważne, ale najważniejszy jest ich praktyczny charakter – firmy współpracują z całym światem i potrzebują znajomości języków obcych. Profesjonalne szkoły językowe dbają o wysoką jakość nauczania i umożliwiają zdawanie certyfikatów oraz zyskiwanie wiedzy i umiejętności. Dobra znajomość języków obcych jest ogromnym atutem. Obecnie znajomość czterech-pięciu języków obcych jest ogromnym atutem pracowników niejednej firmy. Taki atut pozwala znakomicie odnaleźć się na ryku pracy, który ma duże wymagania i oczekiwania.

KONSEKWENCJA STRUKTURY

Konsekwencją zhierarchizowanej struktury każdej organizacji społecznej jest istnienie w jej obrębie swoistych autorytetów urzędowych różniących się zakresem władzy, przywilejów i różnych uprawnień. Nie ma organizacji społecznej bez autorytetów, a ich specyfika jest określona specyfiką danej organizacji. W każdej organizacji społecznej oprócz autorytetów wynikają­cych z faktu zajmowania wysokiej pozycji w jej hierarchii, stąd zwanych autorytetami „formalnymi” czy „urzędowymi”, spotykamy się jednak także z autorytetami osobistymi. Uczony, który dysponuje tylko autorytetem urzę­dowym, wie, że może swoje decyzje podejmowane w stosunku do współ­pracowników wyegzekwować, korzystając z posiadanej władzy dającej prawo stosowania przeróżnych sankcji.

SFERY RZECZYWISTOŚCI

Ze względu na sfery rzeczywistości społecznej, w której autorytety występują, możemy wyróżnić np. autorytety: naukowe, wychowawcze, po­lityczne i religijne. Autorytetem lub prestiżem może cieszyć się nie tylko jednostka, ale także instytucja czy organizacja, np. partia polityczna, kościół, szkoła i ich przed­stawiciele, np. kapłan, nauczyciel, ekspert, przywódca, jeżeli łączą się z nimi szanowane w danym społeczeństwie wartości czy podziw. Należy tu zwrócić uwagę na fakt, że autorytet lub prestiż danej organizacji lub instytucji spływa także na osoby z nimi związane i to bez względu na ich osobiste walory.Zjawisko to jest konsekwencją na pozór zdroworozsądkowego myślenia. Ludziom wydaje się bowiem, że jeżeli np. dana szkoła cieszy się dobrą sławą, to wszyscy, którzy w niej uczą, muszą być także sławni.

PIERWOTNA DOMENA

Pierwotnie domeną tego rodzaju uczonych były raczej nauki przyrodnicze i techniczne, ponieważ opierając się na nich właśnie, można było wytwarzać przeróżne produkty, wychodząc naprzeciw pragnieniom ludzi, jak np. „cudowne” leki 0   uniwersalnym zastosowaniu, środki odżywcze czy pobudzające. Koniecz­ność opanowania różnych zjawisk życia społecznego stworzyła także zapotrze­bowanie na naukowe uzasadnienia, np. decyzji politycznych czy ekonomicz­nych, co sprawiło, że szalbierzy naukowych można spotkać również w naukach humanistycznych.Ze względu na omawiane zjawiska uważam, że w okresie gwałtownego rozwoju nauki i wzrostu jej społecznej rangi rozważania na temat autorytetu prestiżu uczonych wydają się -na czasie.

KOMPLIKACJA SPRAWY

”. Sprawę komplikuje dodatkowo fakt, iż praca badawcza ma swoiste aspekty moralne, które nie dają się od niej oddzielić bez wypaczenia jej istoty. Była o tym mowa wyżej.    Dodajmy na zakończenie, że i czysto profesjonalne wyznaczniki. autory­tetu naukowego ewoluowały wraz z ewolucją społecznej roli nauki. Jeszcze do niedawna twórczość oryginalna nie była warunkiem niezbędnym zyska­nia autorytetu w opinii środowiska. Wystarczała solidna i rozległa erudycja, która nie musiała nawet znajdować wyrazu w publikacjach. Obecnie, gdy wymóg produkcyjności (publish or perish) obowiązuje bezwyjątkowo, zdobycie autorytetu na podstawie biernego znawstwa nie wydaje się możliwe. Ocży- wiście rozłożenie akcentów zależy w jakiejś mierze od dyscypliny naukowej: w humanistyce ceni się erudycję bardziej niż w przyrodoznawstwie. Ogólna zasada jest jednak wszędzie ta sama.

UJEMNY WPŁYW

Autorytet, może-wywierać też wpływ ujemny bez czyjejkolwiek nagannej intencji. Sam fakt, że jakaś teza cieszy się poparciem autorytetu, wystarcza niejednokrotnie do jej utrwalenia i w rezultacie oddziałuje hamująco na rozwój danej dziedziny wiedzy. Dobitnego przykładu dostarczają tu dzieje logiki. Autorytet Arystotelesa, jako twórcy syłogistyki, przyczynił się w jakiejś mierze do tego, że badania logiczne przez wiele stuleci nie wykraczały poza związki między zdaniami kategorycznymi. W mniejszej skali zjawisko to wi­doczne jest w codziennym życiu naukowym. Przyczyniają się do tego czasem sami uczeni, gdy nie tolerują głosów sprzeciwu i zamiast osłabiać destruk­tywne działanie swego autorytetu, wzmacniają je postawą autorytarną.. N& dopełniają tym samym obowiązku wynikającego z ich pozycji w nauce.

UWAGI OPARTE NA ZAŁOŻENIACH

Uwagi powyższe oparte są na pewnych założeniach idealizujących, które trzeba tu wypowiedzieć wyraźnie, by uniknąć zarzutu naiwności. Przyjmo­wało się milcząco, że autorytet ma możność oddziaływania na swoje śro­dowisko i że z możności tej czyni właściwy użytek; tymczasem ani jedno, ani drugie nie musi być prawdą. Warunki, w jakich przebiega praca naukowa, są wyznaczone przez szerszy kpntest społeczny, którego ewentualne zakłócenia nie pozostają bez wpływu n^ stosunki zachodzące w środowisku naukowym. Nie ma w tym zresztą nic dziwnego. Trudno oczekiwać, iż naukowcy okażą się ludźmi bardziej odpor­nymi na ciśnienie społeczne niż przedstawiciele innych zawodów, zwłaszcza dzisiaj, gdy praca badacza straciła swój elitarny charakter.

UWIKŁANIE SPOŁECZNE

I najpierw skupiły na sobie uwagę te uwikłania społecz­ne nauki, które są łatwiej uchwytne, a pod pewnym względem także i waż­niejsze: miejsce nauki we współczesnym społeczeństwie, jej struktura organi­zacyjna, alokacja przeznaczonych na nią środków, społeczne konsekwencje odkryć naukowych. Charakterystyczna dla tego okresu socjologii nauki była znana książka J. D. Bernala The Social Function of Science (London 1939). Rzecz jasna, iż ta problematyka z upływem lat nie straciła bynajmniej na ważności, może nawet ‚zyskała w związku z pilnym zapotrzebowaniem na teoretyczne podstawy polityki naukowej, czyli racjonalnego sterowania dzia­łalnością naukową w skali kraju lub grupy kooperujących krajów. W dalszej kolejności podjęto badania nad dynamiką rozwoju nauki (typowym przykładem jest głośna praca T. S. Kuhna Struktura rewolucji naukowych (1962), polski przekład Warszawa .1968) oraz nad nieformalnymi relacjami, jakie zachodzą w środowisku uczonych.

PRACA ZESPOŁOWA

Praca zespołowa, badania nastawione na szybkie rozwiązywanie zagadnień praktycznych,*angażowanie olbrzymich środków i uzależnianie sukcesu naukowego od wielkości i jakości wyposa­żenia technicznego, bezpośredni związek badań z polityką i gospodarką — oto niektóre czynniki zmieniające wyobrażenia o autorytetach i ich roli, jakie wytworzyły się w pierwszym okresie rozwoju nowoczesnej nauki od połowy XIX w. do początku drugiej wojny światowej. Tak zwana rewolucja naukowo-techniczna zmieniła dość radykalnie wewnętrzną strukturę instytucji naukowych, stworzyła olbrzymie zespoły i społeczności uczonych, nowe in­stytucje i formy współpracy. Tworzą się nowe autorytety wynikające czy to z otrzymywanych nagród (np. nagroda Nobla lub inne), czy to z po­zycji zajmowanych w instytucjach i organizacjach międzynarodowych, czy to z wpływu na dysponowanie środkami itp.

WIELU UCZONYCH

Wiele uczonych zdaje sobie z tego sprawę i podtrzymuje starannie zarówno prestiż własny, jak i swojej nauki, unikając wszelkich zbliżeń. Ludzie ci z reguły zajmują się nauką „czystą”, pisaną przez duże „N”, na co też zwracają uwagę, ażeby robić możliwie wielkie wrażenie. Lubią też wyrażać swoje myśli w sposób maksy­malnie trudny, aby z kolei sprawiać na odbiorcach wrażenie, że te myśli są po prostu tak genialne, iż nie można ich łatwo wyrazić, a tym bardziej zrozumieć. Pod pokrywką żargonu pseudonaukowego, udziwnionego najchętniej symbolami matematyki* skrywają przeróżne banały i frazesy, jakimi rze­czywiście dysponują. I w taki m. in. sposób starają się utrzymać dystans społeczny, a tym samym swój prestiż. Zachowanie dystansu w stosunku do ludzi nie jest jednak czynnikiem autorytetotwórczym, chociaż umacnia prestiż i pozwala maskować brak auto­rytetu osobistego.

TRZYMANIE NA DYSTANS

Jak też z tytułu zajmowanej przez niego pozycji w społeczności uczonych lub w ogóle w hierarchii społecznej, która daje szerokie możliwości działa­nia i wpływania na ośrodki decydujące. W pierwszym przypadku mamy oczywiście do czynienia z autorytetem osobistym, a w drugim — z autory­tetem urzędowym.Prestiż uczonego jest natomiast rezultatem głównie emocjonalnego sto­sunku ludzi do jego właściwości osobistych lub nauki, którą reprezentuje, i posiadanego przez danego człowieka tytułu naukowego. Jego zasadniczą funkcją jest przydawanie uczonemu swoistego blasku przypominającego ten, jaki daje autorytet. Ale aby tłum mógł podziwiać, musi być trzymany na dystans — pouczał nie bez racji Le Bon. Jeżeli dba się więc o prestiż, trzeba zachować odpowiedni dystans społeczny. Każde bowiem zbliżenie i spoufalenie może zaszkodzić prestiżowi lub nawet go zniweczyć.

AUTORYTET UCZONEGO

Jak już nadmienialiśmy w przypadku uczonego może również wchodzić w grę autorytet lub prestiż osobisty i urzędowy. Oczywiście, co innego cieszyć się autorytetem osobistym, czyli takim, który wynika ex \irtute, a co innego mieć autorytet z nominacji, czyli ex sigm, które nie zawsze uwzględniają właściwe kwalifikacje danego człowieka. Analogicznie możemy mówić o róż­nicach między prestiżem osobistym danego uczonego a wynikającym po prostu z faktu przynależności do jednej z kategorii zawodowych, która cieszy się dużym szacunkiem w społeczeństwie, lub z faktu piastowania jakiegoś stano­wiska w hierarchii naukowej. Należałoby zatem pamiętać o tym, że autorytet danego uczonego może wynikać zarówno z rzeczowej oceny jego kompetencji i walorów^osobistych.

WIARA W OPINIE

Chociaż wiara w opinie specjalistów jest wynikiem racjonalnej postawy, rodzi jednak pewne niebezpieczeństwa, bowiem dzięki niej ludzie stają się z kolei skłonni do:   bezkrytycznego stosunku do autorytetów i zapominania o tym, że każdy autorytet jest historycznie uwarunkowany;  zbyt pochopnego uogólniania pomyślnych doświadczeń związanych z wiarą w autorytety lub — co gorsze — w pozorne autorytety;    przeceniania możliwości tych ludzi, którzy mają autorytet, co jest na­stępstwem tzw. irradiacji autorytetu. Ma to miejsce wówczas, kiedy np. osobę cieszącą się zasłużonym autorytetem w jakiejś dziedzinie uważa się za równie kompetentną w każdej innej. „Kto zdobył sobie raz autorytet w dziedzinie np. twórczości literackiej czy technicznej — zauważył T. Szczur­kiewicz — ten łatwo może narzucić przeciętnemu czytelnikowi swoje poglądy wartościujące o innych dziedzinach kultury i przejawach życia społeczno- -politycznego, jeśli tylko sądy jego nie dotyczą zakresu specjalności zawo­dowej”.

SPEŁNIANE FUNKCJE

Oprócz omówionej autorytet spełnia jeszcze inne funkcje, niemniej ważne dla istnienia organizacji społecznej. Gwarantuje on prawdziwość słów i poczynań ludzi. Wiadomo, że ludzie wykazują skłonność do wierzenia autorytetom i do powoływania się na ich rozstrzygnięcia, mimo że nieraz mogli przecież przekonać się o zawodności przeróżnych autorytetów, jak też o pożytkach płynących z krytyki prawd przez nie usankcjonowanych. Skłonność ta — jak sądzę — wynika głównie z następujących przyczyn:dogmatycznego sposobu myślenia, czyli z nawykowego wręcz ujmo­wania przedmiotowej rzeczywistości nie na podstawie żywego oglądu, lecz martwej formułki, schematu, stereotypu itp.:    konformizmu uwarunkowanego takimi sytuacjami społecznymi, w któ­rych po prostu nie popłaca samodzielne myślenie;    konieczności życiowej spowodowanej daleko posuniętym podziałem pra­cy i specjalizacją, które powodują, że na każdym kroku trzeba odwoływać się do różnych fachowców i ekspertów, a także wierzyć w ich opinie, ponieważ dzisiaj nie ma już takich możliwości, aby każdy mógł znać się na wszystkim.

AUTORYTET OSOBISTY

Uczony, który cieszy się także autorytetem osobistym wśród współpracowników, wie o tym, że będą oni nie tylko gotowi wykonać jego polecenie, ale — co więcej — będą skłonni wyrazić swoją dezaprobatę wobec każdego, kto takiego polecenia nie wykona. Będzie on słuchany nie tylko dlatego, że ma władzę, ale dlatego, że ludzie będą przekonani o zasadności naukowej lub moralnej jego poleceń. Tam wszędzie, gdzie kierownik cieszy się rzeczywistym autorytetem oso­bistym, istnieje swoista wewnętrzna więź między kierującym a kierowanymi, oparta na wzajemnym szacunku. Brak jej natomiast w przypadku autory­tetu urzędowego, który nie jest wsparty autorytetem osobistym, wówczas między kierującym a podwładnymi tworzy się — niby przepaść — dystans społeczny, który wynika m. in. stąd, że ci ostatni mają po prostu przygnębia­jące uczucie własnej słabości oraz swej formalnej podległości w stosunku do kierownika.

ZNANY I CENIONY

Znany i ceniony uczony ze względu na swoje osiągnięcia naukowe integruje zarówno tych, którzy podzielają jego poglądy naukowe, gdyż współpracują z nim lub pracują pod jego kierunkiem, jak i tych, którzy po prostu solidaryzują się z jego poglądami nauko­wymi, bowiem są przekonani o ich słuszności, choć nie są jego współ­pracownikami. Każdy kierownik sprawujący władzę nad jakąś zbiorowością ludzi integruje nie tylko tych, którzy muszą go słuchać, ale i tych, którzy chcą go podziwiać, delektując się np. rządami ..mocnej ręki”. Integru­je więc nie tylko „tych, którzy go aprobują, ale i tych, którzy go nie akceptują i ganią.Kiedy wskazujemy na integracyjną funkcję autorytetu, należy zdawać sobie sprawę z tego, że realizuje się ona inaczej w obrębie organizacji, w której ten autorytet występuje, a inaczej poza nią, ponadto różne realizowanie się tej funkcji zależy od rodzaju autorytetu.